Klik 4 - ślubnie



Witajcie! Dawno już nie było posta o tej tematyce, powoli z nią wracam z racji tego że robi się ciepło i mam możliwość wyjścia w plener. Udaje mi się też korzystać ze światła i robię zdjęcia do postów na bloga. Możecie je wszystkie zobaczyć na Instagramie.
Sesja w której brałam udział i organizowałam odbyła się w Pałacu Tłoninia, bardzo pięknym zresztą, zachęcam do zajrzenia na ich stronę Facebookową.  Organizacja całej sesji nie była w cale taka trudna, była to dla mnie czysta przyjemność i możliwość sprawdzenia się w roli organizatora. Mógłbym sobie wystawić 6. Sesja była wspaniała. Zdjęcia wykonywał mój znajomy fotograf . Zachęcam do zajrzenia na jego stronę w, zdjęcia zapierają dech w piersiach. Drugą modelką byla Magda, pracowało się nam bardzo dobrze. Upiększaniem zajęły się Natalia, nasza wizażystka , oraz Pani Paulina - fryzjerka. 
Sesja a nawet bardziej sam udział wymagał ode mnie dużej ilości przygotowań. Czasu, cierpliwości oraz samozaparcia. W tak zwanym między czasie udało mi się przeziębić, osłabiło to mój organizm, i sesja stanęła na włosku, na szczęście wszystko się udało, tak jak powinno. Sesja miała dwie części, które odbyły się w innych terminach. Raz za oknami był śnieg, raz świeciło słońce. Dwa razy emocje szczęścia nie dawały mi w nocy spać. W efekcie tego moja noc trwała 4-5 godzin. A rano trzeba było wstawać bo na 6 był fryzjer. Mimo tego całego wysiłku i zmęczenia sesja była dla mnie naprawdę wspaniałym doświadczeniem. Pełna delikatności, romantyzmu, zwiewności. O taką właśnie mi chodziło, jestem zadowolona z organizacji i dumna z siebie że mi się udało! 
Zobaczcie efekt !




Komentarze

Popularne posty